Dziś garsteczka fotek z nad pól, wód i błotek :-)
Najpierw kilka fotek drapolków z obrzeży Pidżi które w tym roku sypnęło fajnymi ptakami bardzo punktowo: tylko w okolicach Białej Prudnickiej kręciło się przez tydzień sporo różnych w tym rzadkich drapoli. Koło Głogówka gdzie zwyczajowo głowa sama obracała się na wszystkie strony nieba i pola pustki. Skoczyłem jednego dnia na chwilkę i faktycznie koło Solca latało sporo myszaków, pustułek, błotniaków stawowych i łąkowych a z rzadszych kania czarna, kurhannik i kobczyk. Widywano tam też dodatkowo 2 rarogi i kilka gatunków innych pazurkowców.
 |
| młody błotniak łąkowy |
 |
| rudy przystojniak z bałkanów; kurchannik |
 |
| polujący kurhan |
Ciekaw jestem dlaczego co spowodowało, że pokarmu nie brakowało tylko w tym ograniczonym miejscu? Nie mam na to żadnego wyjaśnienia.
Teraz sporo fot z nad Turawy - to tutaj dokonywałem najciekawszych obserwacji na w ostatnich kilku tygodniach. Zaczęło się od spotkania czapli złotawej wyhaczonej przy okazji rodzinnego wyjazdu na drzewne wspinaczki młodej :-)
Wracając na obiad zatrzymałem się na szybki czes wałowy przy Szczedrzyku. Pierwszy rzut oka na odsłaniające się blisko brzegu błotne łachy i już wiem, że będzie złoto :-) Nie, że na szyje ....a zresztą może i tak :-)
 |
| czapla złota wśród krzyżactwa była łatwa do wypatrzenia nawet bez lornetki :-) |
 |
| ten gatunek był już raz w lipcu widziany na zbiorniku, ale siedział tam ledwo jeden dzień |
 |
| gdy wgapiałem się w czaplę nadleciał rybołów- cała nasza rodzinka mogła podziwiać polującego blisko nas rybołowa. Piękny ptak. |
 |
| na zbiorniku dawno o tej porze roku nie było tak dużych przestrzeni błota |
Patrząc na sytuację byłem pewien, że podczas tej migracji coś fajnego pojawi się jeszcze na zbiorniku.
Wizyta 3 tygodnie później to potwierdziła.
 |
| pejzażyk z przed tygodnia |
W tej okolicy zauważyłem spore jak na Turawe stadko słoni wielkich - 24 osobniki to nie w kij , przepraszam w dziób dmuchał :-)
To wspaniałe uczucie móc delektować się obecnością tych niesamowitych ptaków dziwaków. A jeszcze jak dystans jest relatywnie niewielki i ptaki nie czują się zagrożone obecnością obserwatora to już wogóle miodzio. Poniżej garść fotek kulików wielkich.
 |
| dziobaka dziwaka |
 |
| dwójeczka |
 |
| nazwa gatunkowa wywodzi się od melodyjnego odgłosu jakie wydaje ten ptak: "kuu-lik" |
W pewnym momencie pojawiły się dwa bieliki i to ich obecność spowodowała, że stadko odleciało w inną cześć cofki zbiornika,
 |
| młody bielik |
Ja także ruszyłem w stronę ujścia rzeki gdzie zauważyłem spore nagromadzenie wodno-błotnego ptactwa. Po drodze przeleciało koło mnie stadko kszyków, a wśród nich ptak wydający w locie dziwne suche "trrry" - tu przypominało mi się, że parę dni temu na zbiorniku kolega wyczesał przybysza z trumpilandu ;-) czyli biegusa arktycznego. Siewki to dalekodystansowi wędrowcy, więc pojawy takich wagabundów zdarzają się na naszym kontynencie regularnie co nie znaczy, że często. Co prawda onegdaj miałem już przygody z "melanotosem", ale odświeżyć znajomość wypadało a tym bardziej, że zlokalizowałem miejsce gdzie siewka wylądowała.
 |
| biegus arktyczny w towarzystwie kszyka |
 |
| kszyk nie wytrzymał ale ten pozwolił się jeszcze do siebie zbliżyć |
Podchodzenie do takich ptaków zawsze wymaga cierpliwości, uważności i odrobiny szczęścia. Takie chwile powodują, że człowiek przełącza swój tryb na inny poziom - odczuwa się "tu i teraz" i jest to rodzaj jakiegoś pierwotnego napięcia wywołującego pozytywne emocje i wyrzut endorfin. Nie wiem jak to określić słowami, ale bardzo lubię te chwile gdy zatracam się w obcowaniu z naturą gdy czas i codzienność tracą znaczenie.
 |
| na dnie też może być fajnie :-) |
 |
| może z 20% zgrupowania wodno-błotniaczków |
 |
| w sumie naliczyłem tego dnia cn 13 gat siewek, z rzadszych był jeszcze szlamnik |
Ptaków nie spłoszyłem i zostawiłem w spokoju a to ważne w czasie ich migracji. Muszą się dobrze nafutrować bo to jak już wspomniałem srodzy wędrowcy.
Mam jeszcze kilka fotek które chcę wstawić.
 |
| młody błotniak stepowy z Kosorowic |
 |
| latał wysoko wiec fotka dokumentalna |
 |
| pożegnalny portrecik krzykliwca z Utraty |
W tym dniu na stawach była cała rodzinka krzykliwców tzn para dorosłych i 3 lotne młode. Poza tym w srogim stadzie kaczek pływała pani helmutowa i zdaje się cn 2 podgorzałki.
I tym wspomnieniem będę mówił do następnego ptakowego albo grzybowskiego.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz