Etykiety

pidżi (41) ptaki (38) Turawa (25) dolina odry (25) gęsi (25) motyle (24) niszczenie przyrody (23) ważki (23) bociany (22) drapole (20) mewy (20) stada (19) góry (16) siewki (14) rajd ptasiarzy (12) zmiany klimatyczne (11) dewastacja (10) owady (10) stado (10) gogolin drzewa (9) przeloty (9) rolnictwo (9) księżyc (8) las (8) dzierżno (7) osadniki Strzelce Op (7) migracja (6) myślistwo (6) plaskowyż głubczycki (6) Utrata (5) stawy tułowickie (5) storczyki (5) łabędzie (5) żuraw (5) osadniki (4) parki narodowe (4) sokół wędrowny (4) żołny (4) biegus zmienny (3) bocian (3) błotniak łąkowy (3) cyraneczki (3) gogolin kamieniołomy (3) las naturalny (3) modliszki (3) orlik (3) piotrówka (3) rzeka (3) wróble (3) wycinki (3) zrównoważony rozwój (3) Jesioniki (2) Park Narodowy w Austrii (2) Rogów Opolski (2) biała (2) dziki park (2) dęby (2) gąsiorowice (2) kotlarnia (2) mppl (2) nietoperze (2) ochrona (2) ochrona przyrody (2) park w Rogowie (2) raniuszek (2) rybołów (2) rzekotka (2) wydmy (2) łączki A4 (2) Białowieża (1) Strzeleczki (1) ambona (1) bagno (1) bewiki (1) blotniak stepowy (1) brzegówki (1) budki dla jerzyków (1) czapla (1) drapolicz (1) erozja (1) jemioła (1) kotewka (1) krasowa (1) krynica morska (1) kumak (1) kurhannik (1) kwiecień (1) mamidło (1) mochów (1) ojcowski park narodowy (1) opryski (1) oprzędy (1) postrzałek (1) rozlewiska (1) rybitwa (1) siwerniak (1) stepowienie (1) storczyk blady (1) strach na ptaki (1) szpak (1) słowacja (1) trzmiele (1) uhla (1) wejmutka (1) widmo brockenu (1) zabezpieczenia antykolizyjne dla ptaków (1) zaćmienie słońca (1) znaczki skrzydłowe (1) znaki (1)

środa, 29 kwietnia 2026

Popiełuszki

Nie jest moim celem obrażanie uczuć religijnych kogokolwiek - tytuł bowiem odnosi się do fatalnej i długotrwałej suszy i jej skutków. Przez ostatnie 2 miesiące spadło mniej niż połowa średniorocznej normy za ten okres. To kolejna taka wiosna - jeszcze się dobrze nie zaczęła a już służby hydrologiczne ogłaszają suszę nie tylko glebową, ale i hydrologiczną. Niestety nikt z decydentów i olbrzymiej części społeczeństwa nie chce tego problemu zauważyć. Ba, zarządcy wód w tym kraju robią naprawdę wiele by skutki suszy potęgować. Pisząc te słowa słucham akurat audycji o hydrologii, bioróżnorodności i zmianach klimatycznych. Pani z Centrum Ochrony Mokradeł wspomniała, że w tym kraju mamy sieć rowów melioracyjnych o długości odpowiadającej 3/4 odległości z Ziemi na Ksieżyc.....to jakieś 230 tys km. Zastawki, magazynowanie wody, mała retencja? Chyba żartujecie.....Nie z tymi betoniarzami z Wrzód Polskich i samonierządnikami. Ich interesują przelewy za pogłębianie rowów a nie troska o lokalne społeczności. Widząc ten syf jaki nam fundują pseudoelity ciężko spać spokojnie....

Z tematów przyrodniczych zakończyliśmy 7 sezon polnej "masakry - nocne eksploracje terenu zgodnie z metodyką są dość wymagające kondycyjnie, ale zawsze ciekawe i przynoszące niespodzianki. Na przedostatnim wyjeździe taką niespodziankę sprawiło nam 3 panów którzy pojawili się dwoma samochodami i zablokowali na polej drodze samochód w którym siedział kolega. Okazało się, że wzięli nas za złodziei. Na szczęście panowie szybko zauważyli swoją pomyłkę, ale przez chwilę było tak dość "inaczej". 

Za chwilę kolejne monitoringi; chyba 20 sezon MPPLa i monitoring Stawów Niemodlińskich i Tułowickich. A za niecałe 2 tygodnie Rajd Ptasiarski. Znów z przyjaciółmi planujemy to zrobić na rowerkach.

Skoro już omówiłem z grubsza aktualną sytuację i plany na przyszłość to polecimy w teren. Zapraszam.

wywiewanie materii organicznej z pól przebiega dość spektakularnie i konsekwentnie

Czy rolnicy podejmują jakieś działania by zapobiec skutkom erozji wietrznej? Przecież tracą rocznie 2-3 miliardy złotych przez zmiany klimatyczne. Tak, są miejsca gdzie to się dzieje, ale na pewno nie tutaj. U nas dalej wycina się polne zakrzaczenia i aleje śródpolne i zasypuje resztki podmokłych terenów pod uprawę kukurydzy.- w końcu nawet jak rolnik nic nie zbierze, to odszkodowanie dostanie, to po co się będzie przejmował skutkami suszy. Państwo też nie promuje zatrzymywanie wody w krajobrazie - politycy wolą populizm i rozdawanie nie swojej kasy zamiast wdrażanie rozwiązań systemowych.  A przecież takowe można było by wdrożyć - choćby wypłata tzw "bobrowego" - za tereny na których uprawa jest niemożliwa wskutek zlania wodą powinno się wypłacać odszkodowania. No a cóż jest skomplikowanego w budowie zastawek na tych pieruńskich rowach odwadniających? To żadne wielkie halo przecie.  I choć obecność wody to także czasem niewielkie straty, to jednak znacząco przeważają korzyści
Apropo wody: na małym śródleśnym stawku koło Kamienia Śl wpadłem na parkę mandarynek w środowisku które sugerować może próbę lęgu - te kaczki zakładają gniazda w dziuplach u nas wykuwanych przez dzięcioły czarne. 
parka kolorowych azjatów

Na pobliskim kamieniołomie też ciekawie choć poziom wody od lata zeszłego roku ubyło ponad 2 metry wody.  Dwa tygodnie temu spotykałem tam podgorzałkę a parę dni temu fajny przelot mew małych rybitw czarnych i jednego szczudłaka.

para nurogęsi w tym okresie sugerują próbę podjęcia lęgu


od lewej:śmieszka, szczudłak i mewa mała

Jeśli chodzi o wycieczki w teren to używam głównie rowerka - co prawda za ciepło nie jest a wiatr potęguje odczucie chłodu, ale elektrykiem można i pod wiatr :-) Natomiast już 3 razy zdarzyło mi się złapać kapcia. Peszek :-)
To teraz porcje fotek z takich rowerowych wycieczek:
para bocianów z okolic Bagna
Martwię się trochę o te okolice gdzie bociany lubią zdobywać pokarm, bo ruszyły prace przy budowie mostu południowego nad Odrą. gogolińscy "rozwójnicy" mogą zechcieć zbudować drogę przez te łączki. Choć zwróciłem się oficjalnym pismem do burmistrza z pytaniem czy planują taką drogę to wieloletnie doświadczenie nie pozwala mi wierzy w żadne słowa wypluwane przez tutejsze władze. Ich prawda dogonić nie zdołą, tak szybko przed nią uciekają.....

krętogłów z parku w Otmęcie
W okolicy tego miejsca spotkałem też pierwszych kosiarzy i dmuchaczy spalinowych. Szefostwo krapkowickiego WIK w zadzie ma suszę i jej skutki, drogie paliwo, syf i hałas jaki generują ich idiotyczne praktyki. Kasę trza przewalić i zniszczyć jak najwięcej się da przed końcem świata (jaki znamy). Zresztą tu u mnie też przewaliło się stado kosiarzo-dmuchaczy. Powaliło wszystkich do imentu....

umierające Kosorki

Jak widać na kompleksie żwirowni poziom wody opadł wręcz dramatycznie. To na pewno cieszy ludków co se tam pobudowali "dacze" nad wodą. Byle im do łbów nie wpadło by w te dziury po wydobyciu piachu śmieci ładować. A społeczeństwo mamy przecież "zaradne i pełne inwencji" :-)
Niedawno przyleciały w to miejsce rybitwy i widać, że bardzo im się chce - no, ale czy zdołają przetrwać jeśli woda będzie dalej tak opadać? Wątpię.

parka na jednej z wysepek

Nistety zdemontowano sztuczną wyspę która dwa lata temu tam umieściłem. Muszę popytać tamtejszych moczykijów czy wiedzą dlaczego.
przęstka na resztkach wody
Bywam też w okolicy tzw Czerwonych Górek - trochę sie tam dzieje i też jest to niestety teren zagrożony rozjebką niedorozwojową. Widziałem dokument uzgadniający złoże glinki którą międzynarodowy koncern cementowy chce wykorzystywać UWAGA ! do wychwytywania CO2.Są plany mówiące o powstaniu tuż obok dużej instalacji do wychwytywania CO2 - oczywiście nie będzie to miało NIC wspólnego z walką o klimat a chodzi o dużą kasę dla międzynarodowych graczy. My możemy tu skisnąć z braku wody, oni będą się wypróżniać do złotych nocników. 
Warto dodać , że planowana kopalnia odkrywkowa miała by powstać w otulinie Parku Krajobrazowego - no po prostu zgroza i szok. To po "cha" te wszystkie formy ochrony w tym kraju jak nie chce się przestrzegać ich prawnych ram? 
pierwiosnki wyniosłe bodajże ze śródpolnej remizy na Czerwonych Górkach

  
pas rozgraniczający pola to zawsze miejsce bytowania wielu organizmów

wyszła na kolację

Tu porcja fociaków z wczorajszej wyprawy a potem zakończę szybą relacją z wizyty u Dr Szpona.
ach te sznurki.....

 Bociany czasem wpadają w sznurkowe tarapaty. Odkryłem natomiast, że na naszym terenie działa firma wyłoniona w publicznym przetargu której zadanie polega na sprzątaniu po ROLNIKACH folli, sznurków i innych artefaktów porzucanych przez nich na polach. Rozumiecie to? Każdy normalny mieszkaniec tego kraju szanujący innych ludzi i otoczenie wie, że swoje śmieci trzeba uprzątnąć a za sprzątanie po rolnikach mamy dopłacać.....
pierwsze w tym roku moje pliszki żółte zobaczyłem dopiero wczoraj!

Ten osobnik wygląda na jakiegoś mieszańca "podgatunkowego"
stado ponad 20 wron przy dwóch kuropatwach

Na koniec 3 fociaki z wizyty orlikowej na północy Opo. Lubię tamte tereny tak samo jak nasze, choć zdaję sobie sprawę, że za parę lat okolice Gogolina będą już tak zniszczone i przekształcone przez "rozwojników" , że trza się będzie wyprowadzić w spokojniejsze okolice -być może właśnie w okolice Pokoju i Namysłowa. Choć oczywiście nikt nie jest w stanie zagwarantować, że i tam zawita dziki niedorozwój i jego spalinowo-betonowi apogleci.
Tymczasem w orlikowych areałach jeszcze względny spokój:
jest i łukoskrzydły wędrowiec


resztki soliterowego olbrzyma na pewno służą tysiącom różnych organizmów

jak ktoś mi każe się zachwycać kwitnącymi czereśniami to proszę by mi potrzymał piwo i wołam dziką gruchę! :-)
Natomiast nie wiem jak z drzewami owocowymi będzie po tej nocy gdzie prognozowane są spadki temperatur na dużym obszarze kraju do nawet -10 st.
No, ale jak to mówią szury od upraw bananów i pomarańczy to wszystko wina sterownia pogodą, chemitrailsów, anten 5G, ludzi jaszczurów i mnie. 
Biere na klatę i obiecuję, że załatwię jeszcze więcej popryskań :-) A mam znajomości WSZĘDZIE!
Natomiast trza by w czasie majówki zrobić coś pożytecznego i nie myśleć o zbliżającym się kolapsie. 
To do następnego oby mniej ususzonego wpisu,
Pozdrawia Wania od nieba pryskania.