Strzałeczka.
Od ostatniego wpisu minęło zbyt długo i przyznaję to bez bicia. Nadrobię to jednak w marcu bo po tym poście za parę dni będzie następny.
Pierwej omówienie klimatyczno - pogodowe ostatniego zimowego miesiąca lutego i początku marca. Na Śląsku Opolskim był on po raz kolejny bardzo suchy choć w porównaniu do poprzednich zim dość chłodny. Co ważne ludzie nie zauważają zagrożeń związanych z brakiem wody, za to bardzo przeszkadzają im zimowe temperatury choć po prawdzie w naszym rejonie zima nie była zbyt uciążliwa. Nie było np. ani jednego dnia z temperaturą spadającą poniżej - 20 st C , choć rzeczywiście zbiorniki śródlądowe przez kilka tygodni były zmarznięte. Dzięki temu trochę wodnego ptactwa kręciło się na ujściu Osobłogi do Odry.
 |
| dostały trochę płatków owsianych i kukurydzy |
 |
| w lutym w okolicy Krapkowic kręciło się nawet ponad 20 łysek! Dawno tu ich tyle nie widywałem. |
 |
| zbliżenie na głowy młodego i dorosłego ptaka |
Łagodne ostatnie zimy spowodowały, że wiele gatunków niechętnie odlatuje na południe. Gdy pozbawi je możliwości zdobywania pokarmu płacą za to najwyższa cenę. Tak było właśnie w wielu rejonach Polski z kormoranami.
 |
| oczywiście nie śmiem ze 100% pewnością twierdzić, że to z foty to ofiara aury, ale wiele osób widywało martwe korki nad brzegami rzek |
Na północy, wschodzie i południowym wschodzie styczeń i luty były dość zimowe co nie znaczy, że niżówki hydrologiczne nie dotkną wkrótce i tych rejonów, jeśli nie zacznie porządnie padać. No, ale zarówno zarządcy wód jak i wielu rolników nie zmieniają swoich przyzwyczajeń i robią wszystko, żeby ususzyć ten nieszczęsny kraj jak najszybciej i pozbawić się jednego źródła dochodu. Gwarantuję, że im się to uda prędzej niż później.
W lutym miałem też nieprzyjemność spotkać się z urzędnikami z sąsiedniej gminy w tej sprawie:
 |
zniszczone robinie na terenie przedszkola w Otmęcie
|
To kolejny przykład tego, że na terenie okolicznych samorządów panuje zupełna samowolka i kompletny brak nadzoru dendrologicznego i to pomimo tego, że mają tam rzekomo fachowców i ogólnodostępne dokumenty przystępnie i szeroko opisujące temat prac w obrębie drzew które im już 4 lata temu powysyłałem. Niestety, ludzie odpowiedzialni za nasze bezpieczeństwo w dalszym ciągu nie używają wiedzy i nauki a i co gorsze nie przestrzegają prawa. Panowie bez krzty zastanowienia chcieli zwalić to co sie stało na osobę zarządzającą terenem mimo, że ona tego nie zrobiła. Woleli natomiast próbować mnie zmanipulować stosując szantaż emocjonalny dając do zrozumienia, że to dyrektor przedszkola będzie pociągnięta do odpowiedzialności a nie firma wykonująca te tal samo barbarzyńskie jak i bezsensowne cięcia. To jest oczywistą nieprawdą - za to odpowiada firma dokonująca takich cięć. Przecież już wszyscy wiedzą, że ogłowione drzewo będzie w przyszłości bardziej narażone na wywrot niż przed cięciem. Natomiast sprawa nie została zamieciona pod dywan i panowie "porno-dendrolodzy" będą się srogo tłumaczyć ze swojego postępowania. To co zrobili to nie tylko zniszczenie drzew, ale przede wszystkim spowodowanie zagrożenia dla dzieci przebywających na terenie przedszkola.
Były też i miłe chwile; dane mi było prowadzić w tutejszej bibliotece spotkanie autorskie z pisarzem, reportażystą, podróżnikiem , leśnikiem i przyrodnikiem Michałem Książkiem. Kto nie czytał jego "Drugie życie czarnego kota" powinien tą zaległość nadrobić. Jest to sentymentalno-historyczno-naukowa opowieść o przyrodzie Warszawy. Na spotkaniu było ok 40 osób w tym wielu moich znajomych co mnie bardzo ucieszyło. Rozmawialiśmy m.in o miejskiej przyrodzie, jej postrzeganiu i oczywiście o drzewach. Myślę, że sprawdziłem się w roli "rozprowadzacza-przepytywacza" :-)
A co do drzew to sympatyczny widoczek owocowego solitera z ciekawym sokolikiem:
 |
| okolice Zakrzowa- otulina Parku Krajobrazowego:-/ |
Drzewa w polnym krajobrazie nie tylko go urozmaicają, ale mają olbrzymią wartość dla przyrody. Tu widać jak drapieżniki wykorzystują je jako czatownie i miejsce odpoczynku.
Kto zgadnie co to za typek siedział na drzewku?
 |
| samica drzemlika sfocona w lichych warunkach |
Ostatnia fotka z zimowymi klimatami i lecimy w stronę wiosny,
 |
| jer z owocowego ogrodu owocowego |
Tydzień temu zagadnąłem na odmarzający zbiornik Turawski. Było czuć przedwiośnie choć oczywiście wody jak na lekarstwo. To naprawdę martwi, bo zmieniony niedawno plan zadań ochronnych tego obszaru naturowego obliguje zarządcę do utrzymywania takiego poziomu piętrzenia który umożliwia ptakom odbywanie lęgów. Przy takim poziomie jak na zdjęciu jest to praktycznie niemożliwe dla gęgaw i żurawi.
 |
| łachy są fajne dla ptaków migrujących |
 |
| pierwsze czajki |
 |
| młody bielik |
Wracając do chaty zagadnąłem w rejon stawów na Utracie. Stawy były jeszcze mocno zalodzone, ale na tej wolnej od lodu części zauważyłem 10 krzykliwców. To już regularnie widywany w moim rejonie gatunek. Myśle, że niedługo jego lęgi będą się odbywały i na ternie mojego powiatu.
Na niewielkim stawku w centrum Izbicka natknąłem się na małe stadko bielaczków. To nieczęsty widok więc postanowiłem go uwiecznić.
 |
| kontrastowo upierzone samce i ciut mniej eleganckie samiczki |
Następnego dnia w otmęckim parku natknąłem się na innych przedstawicieli północnych nalotników :-)
 |
| jemiołuszka |
Jedna ze stadka ok 20 ptaków. Obserwowanie tych ptaków z bliska to zawsze uczta dla oczu i uszu szczególnie kiedy dają się do siebie zbliżyć. W tym miejscu mała edukacja; nie wierzcie w fotki z netu pokazujące leżące na glebie jemiołuszki, rzekomo będące pijane w trupa - nigdy nie potwierdzono faktu by te ptaki zjadając sfermentowane owoce upijały się do nieprzytomności tym bardziej, że natura wyposażyła je znakomicie by bez szkody dla zdrowia mogły rozkładać etanol zawarty w sfermentowanych owocach. Robią to 14 razy szybciej niż człowiek! Takie foty pokazują ofiary kolizji czy to z pojazdami, czy częściej ze szklanymi pułapkami których w przestrzeni miast jest mnóstwo.
 |
| uroczy czubek woskopiórki |
Wy też możecie stroszyć czubki jeśli je macie i lubicie.
Ja swój też już na wiosenny sezon przygotowałem jakem Rafałem :-)
Za parę dni następny post tym razem podróżniczy.
Nereczka.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz