Pewnie nikt nie zgadnie co mam na myśli zapodając taki a nie inny tytuł. Fart to piękne spotkania w terenie, a żart to przymusowy szlaban jaki mnie spotkał w związku z kontaktem bliskiej mi osoby z wirusem z Wu-chan. Na szczęście wszystkie w domu zdrowe i nie ma wielkich mecyi moralno-bytowych. Jedno co mnie lekko zaskoczyło to dość zauważalna panika podczas rozmowy z osobami które dowiadywały się, że mam kwarantannę - nie wirusa. A wiele z tych osób wcześniej wątpiło w istnienie covida i gadało coś o spisku czy jakoś takoś :-) Socjologowie mają duże pole popisu do badań. Ja cofam się natomiast wspomnieniami do ostatniego "wolego" łikendu i będę pokazywał com obaczył i oczy cieszył.
Zacznę od sobotniego spacerku z dzieckiem na pobliskie "nieużytki" - patrząc na różnorodność stworzeń zamieszkujących wspomniane tereny nazwa ta jest wysoce kłamliwa by nie rzec obraźliwa. Jakie kuźwa nieużytki? Toć co innego nimi jest: betonowe place, trawniczki z tujami i tym podobne klimaciki.
 |
jest jeszcze sporo kwitnących roślin
|
A skoro są rośliny to są ich amatorzy.
 |
dwie włochate kobitki
|
 |
szlaczkoń sp
|
Na spacerku często zadzierałem głowę w góre, piękny przelocik szedł. No i pod samym domem wylukałem se drugiego w życiu stepowca. Ależ mnie to ucieszyło. Supereks.
 |
samiec błotniaka stepowego
|
Dobrze, że leciał na znośnej wysokości, czasem można tylko zrobić takie coś: i powiedz człeku który to z błotniaków....
 |
zboże czy łąka?
|
Piękne babie lato zawitało w nasze strony więc w niedzielę jak Klarka zasnęła wybrałem się na samotny rajdzik po PIdżi. Bociany już niestety wywiało, ale ostatnie deszcze niespokojne tak zalały sad, że aż wsad z rowów okolicznych wziął i wypłynął, duma rozpiera, co nie?
 |
syfiarze na zalewowej fali
|
Nie ma nadziei dla ludzkości, gówno w głowach , gówno w sercach, fekalia allover a na dodatek te same typole co robią hajziel mają czelność mieć pretensje do zielonych aktywistów,o to, że nie potrafią być skuteczni w zmuszaniu systemu do respektowania prawa. No bo jak? Przecież, te kilka tys przyrodników amatorów powinno przecież w swoim wolnym czasie i za swoją kase nie tylko się dokształcać i uczestniczyć w wolontariatach ale jeszcze sprzątać, ratować poszkodowane zwierzaki i urządzać strajki i pikiety pod wszelkimi WIOSiami, RDOSiami, siedzibami Lasów i innemi oczyszczalniami ścieków......ten naród mnie osłabia po prostu.
A wracając do deszczy niepokojonych to dawno tyle wody na pidżi nie widziałem, no szok po prostu. Pewnie trochę gryzoni się potopiło co ucieszy rolników.
 |
żarcik- to kałuża i żółta co straciła głowę dla urody :-)
|
 |
lustereczko powiedz przecie
|
A teraz zalew prawdziwy:
 |
polne zastoiska z których korzystają siewki
|
Na przelotach w takich miejscach zatrzymują się siewki - widziałem małe mieszane stadko kwokaczy i biegusów. W dolinie Straduni koło Naczęsławic też mnóstwo ptaków na rozlewiskach, setki mew i czajek, prawie 30 batonów i ok 20 stawowców.
 |
o to chodzi
|
Nad głową w tym miejscu kolejny raz widziałem orlika krzykliwego. Ten rok jest zaprawdę niasamowity.
 |
leciał sobie na północ, czyli jeszcze mu się nie spieszyło do odlotu.
|
Na polach trafiłem na kilka niewielkich stadek kuropatw. Piękne to są ptaki.
 |
zalotno-przelotne spojrzenie :-)
|
A tu inny przelotny ptaszek. Kukułkę spotkałem na skraju wiejskiej drogi. Polowała sobie z drutów niskiego napięcia na gąsienice żerujące na pokrzywach porastających pobocze. Dobrze, że kosiarze nie zdążyli zrobić tam "porzadku".
 |
qqła disko
|
Na koniec znów akcent zwiazany z gryzoniami a raczej ich "regulatorami". O proszę:
 |
chudy rudy
|
Takich widoczków choć to tylko patyki wbite w glebę chciałbym widywać więcej. Wtedy bym mógł mieć nadzieję, że rolnicy wiedzą kto jest ich sprzymierzeńcem w "wojnie" z gryzoniami. Więcej tyczek = mniej trucizny na polach.
 |
tyczki z pidżi a w tle masyw świętej Anusi
|
I tym optymistycznym choć może dość zaskakującym widoczkiem będę sie żegnał.
Spokoju i zdrówka życzę.Na zrazie moi drodzy.Pięknego babskiego lata :-)
Czesc Rafale. Obrzyd na bamberstwo tez mam w tym tygodniu wybitny, wiec lacze sie w tym z Toba. Dziekuje za piekne zdjeca, szczegolnie za rudego cudaka :) Pozdrawiam. Amanda
OdpowiedzUsuń