niedziela, 8 października 2017

Gagatki z zarostem

Strzałeczka.
Jak kto zgadnie jaki gatunek ptaka opisuje tytuł stawiam garść chmielu :-)
Zanim jednak główni bohaterowie pokażą swe piórka kilka ujęć z soboty.
Pogoda dalej pod znakiem foki więc nigdzie daleko nie jezdziłem. Odwiedziłem pola między Kalinowicami a Rożniatowem i osadniki w Strzelach Op.
Pierwsze zwróciło moją uwagę duże stado grzywaczy - 500 osobników to już kartotekowa cyfra.
Na zdjeciu tylko jedna część stada.
lecą grzywacze

makolągwa nazywana czasem konopką
młoda pilcha jeszcze nie gotowa zasiąść do kielicha :-)
młode zboże w locie patrolowym
Na polach widać i słychać mocny przelot. Na osadnikach pod Strzelcami też zbłąkany wedrowiec z północy.
samotna gąska bez wsparcie rodziny ma ciężkie życie
Gęsi mają bardzo mocne więzi rodzinne. Migrują w rodzinach i dopiero na zimowiskach młode gęsi zaczynają się rozglądać za partnerem do "jajczenia". Kiedy go znajdą są mu wierne do końca życia. Opisano przypdki gdy po śmierci jednego z partnerów drugi pozostawał samotny i nie potrafił/mógł znaleźć innego partnera. Jak to jest że tyle osób które zabijają zwierzęta nie chce przyjąć do wiadomości jak bardzo jesteśmy podobni do sienie. Że czujemy podobnie, że strach i ból mają tak samo zgubny wpływ na nie jak na nas??? Jak długo jeszcze będziemy gatunkiem ignorantów i rzeźników??? ja pewnie tego nie doczekam ale może następne pokolenia kapną się o co kaman w tym wszystkim...... oby

Wracając do domu zahaczyłem o pola koło Dolnej. Tam  tylko ok 300czajników, sporo szpakenów i jakże nieczęsty w ostatnich dniach kawałek niebieskiego nieba :-)
mimo dużej ilości kropek na korpusie nie są to koledzy cętkiewicza ;-)

widoczek pod-Ankowy
Teraz obiecane tytułowe gagatki - kto nie zgadł kogo miałem na myśli po zerknięciu na pierwszą fotkę od razu rozpozna ptaszęta wąsate :-)
ogolona wąstkowa żona ;-)
trójeczka
jesienią i zimą nasiona trzciny to podstawowy pokarm wąsatek
wąsatki są cudnie uierzone tylko ja mam pecha - jak się pokazują to światła brak :-0
wąsaty elegancik

To na koniec orzeszek w nagrodę dla naszych kopaczy którzy po dramatycznym momentami meczu z Czarnogórą ( prowadząc 2-0 stracili 2 gole w 3 minuty!!!) doprowadzili do wygranej i awansowali na mundial u diadi Putina.
Orzeszek w nagrodę - proszę bardzo :-)
błyskotliwy sadownik ;-)
Trzymanka i do zaś!

czwartek, 5 października 2017

Turawskie siewy i drapole

Strzałeczka.
Gdy pisze te słowa za oknem wyje złowieszczo orkan Xawery - ten (skurczy)-syn kolejnego niżu atlantyckiego narobi pewnie srogich szkód. Znów będą mądre głowy gadać że drzewa trzeba wycinać bo niebezpieczne szalenie. Szkoda jeno, że mało kto dba o drzewa w taki sposób by minimalizować ryzyko związane z ich obecnością - to widać za trudne dla betonowych głów. O swe samochody dbają by jeździć nimi bezpiecznie, więc co stoi na przeszkodzie by zadbać także o drzewa? Dla mnie logiczne i proste  - dla przerabiaczy unijnej kasy kosmos i eSeF. Tyle względem zieleni miejskiej - teraz wracam do dzikich klimacików na Turawce która w ostatni dzień września eksplorowałem z kolegą Jurkiem - opiekunem obszaru wpisanego na listę Natura 2000. Pogoda nam dopisywała, błota hektary a i ptaków też troszkę było.
Zrobiliśmy spacerek na ujście Libawy. Dawno nie odwiedzałem ujścia rzeczki wpadającej od północy do zbiornika.
Powitał mnie nisko przelatujący młodziak bielaska a chwile później kiedy właziliśmy na hektary błota zauważyliśmy boćki czarne i czaple siwe i białe.

bielix
młody czarnuch
Na siewki przyjdzie pora po zdjeciach drapolków - w ok 4 godziny w obiektywach naszego sprzętu przeleciało (lub przesiedziało;-))) aż 8 gatunków! Najciekawszy obserw dotyczył widowiskowego polowania sokoła wędrownego, ale były też kobuzy, błotniak stawowy, rybołów i bardziej pospolite jastrząb, krogulec i myszak.
jeden z dwóch kobuzów
ostatnie tegoroczne rybołowy (tez były 2)
upolował alpinkę którą szybciutko zjadł
Pojawiły się pierwsze gęsi z północy - 8 białoczółek zapowiedziało sezon gęsiowy. Już czekam bo mam zaległe porachunki z berką rdzawoszyją :-)
gęsi białoczelne
Na dużych przestrzeniach błota bujało tylko 8 gatunków siewek. To nie dziwi bo sezon sezon na siewki gdyby go określić angielską gramatyką zdecydowanie past choć troszkę jeszcze continuous.
Bardzo ładnie współpracowały alpinki i biegus malutki - chyba nie zaznały jeszcze zła od ludzi bo praktycznie wcale się ns nie bały.

siewkowe błotka

dwie minutki i alpina

czasem poza ptaka powoduje, że na pierwszy rzut oka wygląda dość zaskakująco

mała kluska
Warto dodać w tym momencie, że siewki jako długodystansowi migranci przed daleką wędrówką objadają się niemożliwie! Gromadzą tłuszcz który potem podczas lotu jest spalany jak gazolina w samochodzie. Ponoć 1 gram wystarcza na 2-3 godziny ciągłego lotu. To pewnie dlatego siewki gdy startują z lęgowisk wyglądają jak baloniki na cienkich nóżkach :-)

śpiąca królewna
who is the boss?
paczka alpin
Teraz pożegnam Turawkę na która po przejściu orkanu warto zaglądnąć - ptaki lubią latać za lub przed "wirującycmi" w przeciwnym do ruchu wskazówek zegara ramionami frontu.
dno zbiornika, tu kiedyś był las

malownicze klimaty "suchotnicze" na brzegach
W tym samym dniu  miałem jeszcze możliwość popatrzenia na polującego na ważki kobuza i spore stadko lerek - 21 osobników.
jedzonko w locie
Za to w niedzielę były znów piękne grzybki i małe czesanie PiDżi.
myko-kompozycja
Na koniec potrzeszcz z PiDżi -zerka z zainteresowaniem co to za paprazzi strzela mu foty ;-)
potrzeszcz
Tymczsem żegnam i liczę że nadchodzący łikned bedzie obfitował w ptaszorki - w końcu trwają Europejskie Dni Ptaków i byłoby nieładnie gdyby nie zechciały zaszczyić oczu ornifreaków ze śląska.
Ave Aves!



niedziela, 24 września 2017

mokra grzybnia

Od ostatniego łikendu dość dużo wody wylały chmury na Śląsk. Nawet ogłoszono jakieś alarmy powodziowe co jesienią nie zdarza się zbyt często.
Ptaszki lecą, ale hitem ostatnich dni są grzyby masowo pokazujące się na Opolszczyźnie. W zeszłym tygodniu próbowałem czasznicy olbrzymiej (smaczna, polecam) a dziś na tapecie bardziej znane i lubiane gatunki.
Przy okazji grzybołowów zawsze coś ciekawego można zobaczyć i sfocić.
Zaczynam zatem cotygodniowe foto-wspominki:
pięknoróg
grzyby mają niesamowicie zróżnicowane owocniki
klasyk - podgrzybek
amatorem grzybków jest pomrów czarniawy (jak mniemam)
kolega grzybiarzy; biegacz skórzasty- pogromca ślimaków
okazały chrząszcz
Teraz zmieniam tematykę i pare fotek z otwartych raczej przestrzeni. Widać a często też i słychać lecące ptaki. Niestety aura na razie im zdania nie ułatwia. Teraz ostro ciągną zięby, świergotki drzewne i śpiewaki. Na początku zeszłego tygodnia miałem jeszcze koło siebie gąsiorka i turkawkę.
teraz już pewnie daleko na południu
dorosły szpaki i dla porównania młody
szara głowa -  cecha rozpoznawcza młodzieniaszka
szczygły z qqrydzy :-)
Na koniec krótkiego wpisu zimowity- "krokusy jesieni", słynące ze swej urody i zabójczo mocnej trucizny (kolchicyny) którą zawierają - nie polecam tykać .
na odrzańskich wałach kwitnie ich setki
To na razie tyle. Owocnej jesieni czytaczom i lubicielom zielonego życzę a i sobie takoż.
baj.

niedziela, 17 września 2017

wrzesień płacze nad Karlosem

Tych co wierzą, że rozsądek i normalność w naszym pieprzniętym kraju jeszcze istnieją sprowadzę na ziemie - nic się nie ostało. Zarządca  terenu (PKP PLK) na którym stoi jeden z najcenniejszych gogolińskich skarbów Karlik zawziął się i zetnie drzewo nim dobrze opadną z niego liście.
Więcej w osobnym wpisie a ja od piątku nie mogę uwierzyć jacy mali i bezmyślni ludzie decydują o kształcie naszego otoczenia :-(
Niebo też nad naszym Karlisiem od soboty płacze.......potop się za te draństwa czynione naturze naszemu gatunkowi należy ..........
By nie myśleć o tych wszystkich bezeceństwach troszkę w terenie próbowałem odnaleźć spokój.
W sobotę odwiedziłem osadniki pod Strzelcami Op - były moje pierwsze tej jesieni rożeńce i świstki. Oprócz tego sporo innych gatunków blaszkodziobych, 3 gatunki chruścieli i 3 pliszek.
Ogólnie mimo siąpiącego deszczu dość ciekawie.
Pare fotek z osadników:
świstki
rozmazany rożeniec
na osadnikach bywa po 70-80 cyraneczek, oby tylko nie strzelano tam do nich
ta poza oznacza: mój teren, inne samce niemile widziane
Udało mi się dłuższą chwilę obserwować z bliska akrobacje i zabiegi higieniczne młodej kokoszki. Mimo ciemnicy nawet kilka scen uwieczniłem.
higiena - hmmmm, zawartość osadnika to przecie woda z naszej kanalizy.....
bezbłędny błędnik
Na osadnikach kręciły się też kszyki, samotnik a górą przeleciał słoń większy.
kszyk w maskowaniu - ten rodzaj upierzenia nosi nazwę kryptycznego
Potem poleciałem na stawy w Gąsiorowicach. Tam trwa spuszczanie wody przed odłowem karpia więc w każdej chwili coś na błotka może siąść. Wracając wiejska scenka rodzajowa : dożynki wróbli.
Ptaki korzystają z resztek plonów pozostawionych na drodze będąc w takich momentach narażone na kolizję z samochodami. Pewnie spore ilości młodych i gapowatych wróbli ginie w ten sposób. Warto uważać na zwierzaki na drodze i nie cisnąć za bardzo gazu.
ten rok dla wróbli był chyba niezły
Dzisiejsza ciemnica jeszcze gorsza niż sobotnia, ale że kolega meldował spore ilości błotka odsłaniające się na zbiorniku Turawskim to na chwilkę pojechałem.
Są już dziesiątki alpin i jeszcze z 10 innych gatunków siew, sporo kaczek i czapli. Najfajniejszym ptokiem wyjazdu dla mnie zostały niewątpliwie "marchewy" - fajowe rybitwy.
mimo, że to rybitwy widać jak są duże
To na koniec w sumie niewesoła fotka z okolic trzeciej górki - te ślady zostawił quadowiec który nie miał prawa wjeżdżać na teren objęty ochroną smrodzącym i hałaśliwym pojazdem. Ale co tam , niech żyje złota polska wolność i dobre samopoczucie. W buraki i ciuli nasz naród bogaty, proponuję zacząć eksportować.
pogoda tak paskudna że horyzont zlewał się z niebem
Tymczasem za moment pora na kolora. Oby były jeszcze powody do radości i śmiechu. na razie jednak żal i smutek.................
drągowinowe pnącza
 Nerka amigos.