Strzałeczka.
Nie wiem jak Wy, ale ja cały czas jestem niegrzeczny (np pluje na szatana) a mimo to dostaje czasem jakieś bonusy "z góry". Na przykład 6 Gru zostałem obdarowany fajnymi obserwami i choć następnego dnia spadły na mnie "kowidowe rózgi" to prezentów nikt mi odebrać nie zdołał :-) A cóż takiego widziały me gały, że taki uśmiech wspaniały? Ano czwarty gatun do kolekcji krajowych nurów. Lodowca wreszcie się udało pooglądać i choć nie był to ptak wykryty przeze mnie to radość sprawił. Dwa okazy tego gatunku siedzą na zbiorniku Słup pod Legnicą od połowy listopada. Będąc przejazdem przez okolice zdecydowałem się zajrzeć w miejsce przebywania tych dużych nurów i być może postawić tam oczy w Słup :-) Już od strony zapory udało mnie się raryty wyczesać, ale były tak daleko, że mowy nie było o sensownym dokumencie. Trza było kilometr podejść by je lepiej oglądnąć. A warunki w tym czasie były iście zimowe by nie rzec arktyczne :-)
|
na Słupie |
|
najpierw wpadły w kadr czarnoszyje |
|
potem pojawił się jeden lodowiec |
|
a za chwilę wynurzył się drugi |
Wiem, że foty nędzne, ale ptaszydła pływały ze 300 metrów od brzegu a i pogoda nie rozpieszczała.
Wracając do auta zoczyłem jeszcze koleżankę pliszkę siwą co próbuje przezimować w tym już podgórskim terenie.
|
dziarskim krokiem zmierzała ku przeznaczeniu |
W tym dniu obfociłem inne rzadkie ptoki jakimi się dzierladki. Znaczy u nas są rzadkie, na pograniczu dolnego śląska i wielkopolski mona je spotkać w wielu miejscach. M.in na parkingach centrów handlowych.
|
industrial na pełnej p.... |
|
galerianki |
|
tu widać charakterystyczny czubek odróżniający dzierlatkę od skurwonka |
|
a tu już nie, a to ten sam ptak :-) |
No i sami widzicie, że ptaki tak jak ja lubią żarciki :-)
Żarcikiem nie był za to kowid co mnie dopadł następnego dnia po lodowych obserwacjach. Trza było w chacie 10 dni przesiedzieć. Na szczęście wirusa przeszedłem w miarę łagodnie choć parę dni byłem bardzo słaby.
Jak tylko poczułem się lepiej skoczyłem na gęsi w pobliże Lewina Brzeskiego gdzie co roku zimuje pod tysiąc czy dwa gęsi. Po zimie już w tym czasie nie było ani śladu, choć pokrywa śnieżna leżała prawie 2 tygodnie. Gęsi dopisały, znaczy było ich cn 4 tysie i fajnie blisko mogłem do nich podejść. Przeglądałem to stada ze 2 godziny, alem nie zauważył ani barki ani żadnej obrożowanej gąski. Jedna nietypowa obserwacja dotyczyła gęsi tundrowej z aberracją barwną;
|
oto ona - ciekawy okaz |
|
tak 1/5 stada |
|
chwile se polatały i siadły dokładnie w tym samym miejscu |
Zerknąłem jeszcze na pobliską żwirownie co się powiększa z roku na rok - obecnie w najdłuższym miejscu ma już prawie kilometr - konkretny zbiornik przyciągający spore ilości blaszkodziobych. Z daleka zauważyłem siedzace w ciekawej scenerii gęgawy.
|
wydmowe gesi |
Na wodzie tym razem szału nie było choć kaczek pod tysiaka siedziało. Najciekawszymi w tym momencie były 4 rożeńce.
Na koniec kilka fotek z bliższej okolicy:
|
wokalizująca czubatka spotkana w okolicach szkółki koło Kociny |
|
bielaczki z Bolko |
Pożegnalna fota w bardziej wyrazistych kolorkach. Na początku tygodnia było kilka dość "krwawych" zachodów słońca zwiastujących zmianę pogody. Z dachu mojego bunkra zrobiłem ujęcie wieży telewizyjnej na Pradziadzie w czeskich Jesionikach. Po prostej to ode mnie ok 100 km.
|
kolorowo |
Nie wiem czy to będzie ostatni post w tym roku czy coś jeszcze wrzucę, ale skoro jutro wigilia i święta to życzę wszystkim bezstresowych kilku dni i pachnącej choinki. Wesołych Świąt i Szczodrych Godów.
Trzymajcie się ciepło uważajcie na siebie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz