Wpisik niniejszy dedykuję mojemu Tacie, wiernemu czytaczowi bloxa który po zabiegu musi spędzić kilka tygodni w domu - niechajże choć troszkę oczy popasie tym co spotykam w terenie.
Ostatni tydzień kwietnia dalej zaskakiwał rozchwianą aurą. A trza było jeszcze skończyć MSKRa więc troszkę obaw razem z Waldim mieliśmy czy się wyrobimy. Na szczęście nic nie poplątało nam planów a nocne plenery co prawda już nie tak pełne sów jak w zeszłym roku i tak przynosiły dużo radości, ale też i zmęczenia - oranie do 1 w nocy troszkę jednak wysysa siły, szczególnie jak jest troszkę zimno.
Ale za to, jak pięknie świeciła nam Luna, ekstra było.
 |
pełnia |
Następnie duży pakiet mokrych zdjęć. Kręciłem się troszkę na Kosorowicach, żwirowni w Groszowicach, stawikach na Czerwownych Górkach i inszych mokradałach. Nawet przy kałużach na leśnych drogach można spotkać jakieś ptoki. No to chlup:
Lubie niespodzianki - zielonkę usłyszałem na skraju zalanego kamieniołomu - niezbyt książkowe miejsce, ale ona chyba tego nie czytała ;-) Pora dnia i wiejący wiatr też raczej nie wskazywał, że będzie taka obserwacja.
 |
zielonka na zielonym blogu
|
W tym samym miejscu latały już jakieś modraszki - czyżby wieszczek?
 |
jeszcze kwietniowy modraszek
|
Następne w kolejce zwiedzania czekają Kosory. Czesto potrafią zaskoczyć fajnymi obserwacjami i ciekawymi klimacikami. Warto wspomnieć o widzianych tamże polniaku, dudku, słyszanym podróżniczku i hicie czyli czapli purpurowej. Jest tylko małe ale - będąc na Kosorach wstyd się przyznać nie miałem aparatu bo w sumie jechałem tylko na godzinkę na mojego MPPLa. Ech, nomalnie wstyd jak pierun. A czapla latała na tyle blisko, że nawet było widać , ze to drugoroczny ptak. Wróciłem tam jeszcze w aparatem próbując odnaleźć ptaszora, lecz tym razem dupka zbita :-(
 |
stąd się zerwała |
|
 |
na nowej niecce powstaje kolonia śmieszki - marne mają szanse bo koparki fedrują
|
 |
oprócz wodnych stworzeń można spotkać np białorzytki i świergotki polne |
|
|
 |
przedwieczorne klimaciki
|
 |
inna niecka gdzie trwa wydobycie piachu
|
 |
na tym podświetlonym na czerwono drzewie prawie co roku gnieżdżą się wrony siwe
|
a jeszcze mam takie ujęcie ze żwirowni - co roku w skarpach gniazduje sporo brzegówek.
 |
mini kopareczki |
 |
mimo połowy wiosny dalej latają szpacze stada - ciekawe o co kaman.
|
a skoro zrobiło się już ciemno to takie coś jeszcze - spotkałem ciekawą sytuacje - samiec płaskonosa tokujący do samicy krzyżówki. Jak do parki podpłyną samiec krzyżaka to płaski ewidentnie się wkurzył i tamten musiał se wrzucić na luz.
 |
aj, co za ciemnica
|
Wracam w pobliże Gogolina - rowerek ostatnio trochę się kurzy, ino raz mię się udało coś pyknąć. Czerwone Górki były.
 |
ptasia czereśnia i trzciny
|
 |
leśne źródełko i jego okupanci ;-)
|
Na koniec niech pogwizdają szpaki i zawyją kulczyki ;-) - przez tą koślawą wiosenkę ptaszory nie są zbyt rozśpiewane, ale choć ich obecność cieszy oczy.
 |
szpakowski z przerostem dziobaki
|
 |
a łoooo
|
i zbliżenie na błyszczące piórka.
 |
fajnie widać białe końcówki piór okrywowych
|
I ostatni mały rozśpiewany gizd z okolicy - kulczyki przyleciały dopiero 3 tygodnie temu i ostro tokują nie zważając na kaprysy pogody.
 |
kulczyk na wierzbie
|
I w tym momencie żegnam się i obiecuję jakąś relację z nachodzącego Rajdu Ptasiarzy - jak pogoda dopisze, będą fajne obserwacje i foty.
Strzałeczka.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz