Strzałeczka.
Kolejny letni miesiąc bystro się kończy. Mówią, że czas ma wartość stałą. Wierzę, choć nie potwierdzam- im jestem starszy tym postrzeganie czasu mocno mi się zmienia. Za szybko to idzie, za szybko.... :-)
Póki co korzystam z niezłej pogody i kradnę momenty na podglądanie przyrody. Tydzień temu znów rzeźbiłem na pidżi a ten łikend spędziłem z kolegą Dr Szponem na sprawdzaniu rewirów ptaków szponiastych na północnej Opolszczyźnie. Zaczynam zapodawać mikro wspomnienia z tych wydarzeń.
 |
okolice Wilkowa |
 |
młody samiec bażanta spotkany na szutrowej drodze koło Agnieszczyna |
 |
maskujące upierzenie kuropatw |
 |
młoda łąkówka w deszczu |
Tu wypada napisać kilka słów o niesamowitej pracy jaką wykonują koledzy Michał Wolny i Piotrek Zabłocki. Co roku jeżdżą oni po płaskowyżu i wyszukują lęgi błotniaków łąkowych. Te którym grozi skoszenie za zgodą właścicieli grodzą co pozwala młodym uniknąć śmierci zadanej przy pracach rolniczych.
Dzięki tym działaniom łąkówki na pidżi mają się naprawdę nieźle, szacun dla chłopków! Szkoda, że tak ciężko w naszym kraju żyć z ochrony środowiska ludziom którzy naprawdę się na tym znają i kochają to co robią. Myślę, że mielibyśmy dużo mniej sygnałów o patologiach związanych z niszczeniem środowiska przez system nastawiony tylko na zysk i dziki rozwój.
Poniżej dokumentalna focia kani czarnej spotkanej koło Wierzchu. Miła niespodzianka.
 |
kania czarna |
Bardzo milo będę wspominać godziny spędzone w okolicach Pokoju. Wprosiłem się spontanicznie do kolegi zajmującego się ochroną ptaków strefowych m.in w borach Stobrawsko-Turawskich.
Sprawdziliśmy kilka miejscówek które zajęły orliki. Ten rok jest na razie średni ze znaczkiem +.
I znów, gdyby nie gość poświęcający ogromną ilość swego życia na ochronę orlików to jestem pewien, że nie było by nam w tej chwili dane oglądać sylwetki tego orła na Opolszczyźnie.
Przy okazji orlika pooglądałem sobie fajnie jeszcze 7 innych gatunków drapoli. Zagłębie prawdziwe!
Polecam!
 |
samiec trzmielojada |
Kolega zabrał mnie także na potężne stawy gdzie nie każdy podglądacz czy badacz przyrody ma wstęp (teren prywatny). Super teren choć akurat zbyt wielu ptaków nie było.
 |
masowo kwitnący grzybieńczyk |
 |
w zbliżeniu |
 |
powalony olbrzym to znakomita czatownia dla ptaków |
 |
zasiadka zimka |
 |
płycizny przyciągają kaczuchy i żury |
 |
łan żółci |
To zapewne jakiś inwazyjny gatunek (liście miał podobne do topinamburu).
Odbyłem jeszcze fajny spacerek po parku w Pokoju i odwiedziłem piękną starą wejmutkę o bardzo ciekawym pokroju.
 |
słynna wejmutka a raczej jej część |
I jeszcze z pobliskiego lasu:
 |
parzydło leśne |
 |
amator pyłku - błonkówka w typie osmyka? |
Na koniec kilka strzałów z przypadkowych spotkań z najbliższej okolicy. jurki z dziurki ;-) szykujące się do odlotu, husarz ciemny spotkany wieczorową porą podczas rowerkowania i lekko zamglony nostalżik z łąk koło A4.
 |
pięknych lotów |
 |
husarz ciemny |
 |
poranne zorze |
No to do następnego.
Baj.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz