Strzałeczka.
Dziś kolorowo i bioróżnorodnie będzie, prawie jak na Seszelach. A może wcale nie prawie ;-) A co ja tak z tym prawie, jak mi mówią "zlewak".
Zacznę od ciekawych kaczuch spotkanych na zbiorniku Bolko ( i lolko) w Opolu. Od ok 2 tygodni można tu przylukać starego helmuta i (s)markaczkę w szacie młodociano-samiczej. Są to gatunki dość rzadko widywane w naszym rejonie i do tego jedne z pierwszych stwierdzeń dla miasta Opola.
 |
czernice, dupka markaczki i pyskujący helmut
|
 |
porównanie z czernicą
|
 |
solo
|
 |
czyż nie piękniś?
|
 |
a kolorowy ino na choinkę wieszać
|
Teraz parę prawie morskich ptaków. Wiadomo, laicy kojarzą te ptaki z morzem i często można usłyszeń nieprawdziwe stwierdzenia, że na śródlądziu to tylko rybitwy panie kochany, mewy tylko nad morzem. To nieprawda z tych najbardziej prawdziwych :-). Zarówno zimą jak i w pozostałe pory roku można obserwować mewki i kontemplować ich nieoczywisty wygląd przy okazji czytając znaczki z kolorowej biżuterii. Na pierwszy ogień 3 "canusy" jakże różniące się od siebie wyglądem. Potem grande mewiszony z hasioka. Pare obrączek odczytałem.
przyleciał się doświetlić?
 |
siwiejąca głowa ptaka w dorosłej szacie
|
 |
na seszelach mają jakieś górki? :-) |
grupka mew białogłowych w różnych szatach, widać też żółtą obrączkę na dorosłej białogłowej
 |
ta różowa nasada dzioba troszkę mnie skonfundowała, ale bladziocha toto nie jest. |
a to dopiero zagadka, ani to białogłowa, ani srebrzak, ani romanek. Dziwoty śmietniskowe
Czas na grupowe ujęcia. Próbując wyłuskać ze stad gawronów znaczone obrączkami osobniki miałem okazję trochę poprzyglądać się zwyczajom i wyglądowi tych krukowatych. W zabudowaniach te pierony raczej dają się podchodzić blisko, natomiast poza ludzkimi siedzibami są mocno płochliwe i nie tolerują człowieka bliżej niż 100 metrów. Takie są !
 |
w niskim świetle
|
 |
nalot dywanowy
|
Prawie ostatnie w kolejności wspominania wlecą na bloga amatorki podróży dalekich. Wydaje mnie się jednak, ze polecą jeszcze dalej bo tak tęskno wpatrywały się w baner reklamujący czartery jachtów na Szeszelach :-) Ja to jestem tak przywiązany do tej cudownej krainy, że ewentualnie i to tylko na wielką prośbę małożwinki na Szela mogę zaglądnąć :-) taki jestem patriota :-)
 |
polecą czy nie? :-)
|
 |
ciągnie je :-)
|
Ale na szczęście wróciły jeszcze. I takie kadry z kopytkowcami dały se porobić.
 |
kukurydziana wspólnota
|
 |
sawannowy kadr
|
 |
lądowanko
|
A tu kruczydło lubiące qqrydzkę. Te ptaki mają opnie raczej mięsożernych a jak widać potrafią zjadać także pokarm roślinny. Ciekawe jaki udział w ich diecie mają rośliny.
 |
z kolbą w dziobie
|
I na koniec też "kulinarny" kadr z kuźni pana dzięciola. W końcu święta to także kulinarne klimaciki. Smacznego.
 |
szyszeczka unieruchomiona i można zaczynać posiłek
|
NO i patrzajcie, patrzajcie, tak samo będzie i u nas za parę dni. Też wielu z nas będzie unieruchomionych. Choć dla wielu osób będzie to ciężki czas, ważne by jeszcze chwilę wytrwać. To szaleństwo musi się w końcu skończyć. Nadziei zatem i zdrówka na te nadchodzące święta życzę. Oby ten czas sprzyjał refleksji i równowadze choć mi proszę tylko życzyć wszystkiego dzikiego. Wystarczy w zupełności.
To jeszcze raz Wesolutkich i do następnego.
Bardzo fajnie napisany artykuł. Jestem pod wrażeniem.
OdpowiedzUsuńa dziękuje, dziękuję za recenzję mojego pamiętniczka.
Usuń