na zielone zapraszają :-)
Kto pamięta jeszcze piosenkę anonsującą cykliczny program " Z kamerą wśród zwierząt"? Troszkę ją przerobiłem tak jak i swój światopogląd na myśliwskie bajdurzenie jak to ludzie są potrzebni naturze.
Przypomnę, że program prowadził sympatyczny Pan z Sumińskim wąsem :-) - szkoda jeno że myśliwy.
Tytuł posta jak najbardziej oddaje skład stworzeń przywoływanych we wspominkach z tereni.
Będzie dużo "pasikoni", motyli oraz ptakowie niebiescy.
Zacznę prostoskrzydłymi co to się nimi próbuję interesować bardziej poważnie. Nie jest to proste, bo te stwory są mocno do siebie podobne i chyba na jakieś korepetycje albo obóz ortopteryczny musiałbym se zafundować by w miarę szybko radzić sobie z rozpoznawaniem tych robali.
NO to skok na łączki w Piotrówce i proszę bardzo:
 |
źródlisko na łąkach to jeden z nielicznych niekoszonych fragmentów - rosną tu nawet paprocie! |
 |
napierśnik |
 |
larwa napierśnika |
 |
to na pewno napierśnik torfowiskowy |
Obecność tego gatunku łatwo stwierdzić po głosie - to pojedyncze cyknięcie wydawane przy pocieraniu nogą o tułów(?) / skrzydło? Widziałem także ruch kończyny podczas wydawania odgłosu - wygląda dość śmiesznie, takie karate pasikońskie :-)
 |
konik długopokładełkowy |
 |
konik długopokładełkowy (wszystko oznaczone na forum Orthoptera Polski przez fachowców- dzięki!) |
Motyle są trochę tylko łatwiejsze. Spotkałem tam dwa gatunki czerwończyków.
 |
zamgleniec czy nieparek? (samiec) |
O roślince na której siedzi motyl w dalszej części - jest to coraz rzadziej występujący gatunek i zdaje się, że objęty ochroną.
 |
samica zamgleńca? |
Kolejny fajny czerwończyk: dukacik
 |
dukacik |
Wracając do fioletowej roslinki. To czarcikęs łąkowy - oto co na jego temat zalałem w Wiki:
- Roślina nosi w dawnej farmacji nazwę morsus diaboli, dosłownie ukąszenie diabła. Nazwa ta wywodzi się z ludowego podania: „Diabeł
zazdrośnie chciał pozbawić ludzi czarcikęsu, będącego lekiem przeciwko
zarazie, dlatego podgryzł jego korzenie. Bóg jednak sprawił, że mimo to
czarcikęs rósł dalej.” Podobne nazwy: francuska mors du diable, włoska morso del diavolo, angielska devil's bit, duńska djævlebid, czeska čertkus, niemiecka Teufelsabbiß.
- Kłącze Rhizoma Succisae zawiera alkaloidy, saponiny, kwas kawowy i garbniki. Dawniej było wykorzystywane w lecznictwie.
Oprócz tego jest roślina żywicielska innego rzadkiego gatunku motyla przeplatki aurinii. Trza będzie jeszcze tam wrócić za rok :-)
 |
miododajne kwiaty czarcikęsa |
Żeby już nie wracać do łąkowych klimatów w dalszej części to jeszcze widoczek kwitnącej łączki w dolinie Odry i "robal" znaleziony w zeszły łikend w sercu Jury Krakowsko-Czestochowskiej gdzie byłem na rodzinnej imprezie. Zabawa była przednia a i do kaca nie mogę mieć zastrzeżeń, tak samo jak do mojego ucha co usłyszało nietypowy głos. Czujność nawet na lekkim zmęczeniu :-)
 |
siodlarka stepowa - rzadki choć powiększający zasięg prostoskrzydły |
 |
Druga wiosna ? |
Ptaki, ptaki, ptaki - wiadomo, to moje ulubione zwierzęta i najwięcej czasu w tereni poświęcam właśnie na ich obserwacji i poszukiwaniach. Ostatni tydzień był pod tym względem dość ciekawy. Oglądałem powietrzną bitwę dwóch par bielika oraz zauważyłem jednego dnia 2 kobczyki. NO i widać lecą ptaszory ostro. Stada szpaków, jaskółki, świergotki drzewne to chyba najbardziej widoczne i słyszalne gatunki w tych dniach.
 |
szpaczki |
 |
migranci długodystansowi - brodźce śniade |
 |
ganiające się bieliki nieźle dawały czadu, darły się i wyczyniały wspaniałe ewolucje |
 |
daleko troszke, ale widać, że jeden leży na plecach jak broniacy sie kot! |
Kobczyka zoczyłem zupełnie przypadkowo w podróży służbowej. Dobrze, żem miał aparata bo samczyk był wyjątkowo niepłochliwy.
 |
Druciarz:-) |
 |
przeleciał se na drzewko |
 |
ładny chłopiec ! |
Zakończę niebieskim akcentem: zimek spotkany u kolegi prowadzącego agroturystykę. Może znajdę kiedyś siłę by na niego się zasadzić - na zimka znaczy, nie kolegę. Ptak przylatuje ponoć regularnie i ma kilka ulubionych miejsc nad małymi stawami.
 |
zimkowe turkusy |
Mam nadzieję, że będzie jeszcze co oglądać w najbliższych dniach. Powitanie września wyszło mi baaardzo ciekawie: stwierdziłem w gogolińskim kamieniołomie bardzo rzadkiego świerszcza: nakwietnika trębacza. Na swój profil na FB wrzuciłem filmik z dokumentacją.
To też ważne w kontekście planowanego przez gogolińskiego arcyksięcia bruku stworzenia na tym terenie UWAGA: centrum bioróżnorodności. Ma w tym pomóc wyszarpane z unii ponad 2 miliony złotych i parędziesiąt ton bruku i asfaltu! Kroi się kolejna "wojna" bo to co zaproponowały gogolińskie asy estetyki nijak nie konwenjuje z ich hucznymi lecz nieprawdziwych hasłami "wszystko w trosce o bioróżnorodność".
Polbrukoze wsadźcie..... w koze...... ;-)
Tymczasem, i niech te niecnoty z magistratu częściej nęka nęk :-)
 |
wypaśny i jadowity, niech kąsa po kostkach polbukową watahe! |
Nerra! :-)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz