poniedziałek, 21 grudnia 2020

Z niedzieli, z Seszeli

 Strzałeczka.

Dziś kolorowo i bioróżnorodnie będzie, prawie jak na Seszelach. A może wcale nie prawie ;-)  A co ja tak z tym prawie, jak mi mówią "zlewak".

Zacznę od ciekawych kaczuch spotkanych na zbiorniku Bolko ( i lolko) w Opolu. Od ok 2 tygodni można tu przylukać starego helmuta i (s)markaczkę w szacie młodociano-samiczej. Są to gatunki dość rzadko widywane w naszym rejonie i do tego jedne z pierwszych stwierdzeń dla miasta Opola.

czernice, dupka markaczki i pyskujący helmut

porównanie z czernicą

solo
czyż nie piękniś?
a kolorowy ino na choinkę wieszać
Teraz parę prawie morskich ptaków. Wiadomo, laicy kojarzą te ptaki z morzem i często można usłyszeń nieprawdziwe stwierdzenia, że na śródlądziu to tylko rybitwy panie kochany, mewy tylko nad morzem. To nieprawda z tych najbardziej prawdziwych :-). Zarówno zimą jak i w pozostałe pory roku można obserwować mewki i kontemplować ich nieoczywisty wygląd przy okazji czytając znaczki z kolorowej biżuterii. Na pierwszy ogień 3 "canusy" jakże różniące się od siebie wyglądem. Potem grande mewiszony z hasioka. Pare obrączek odczytałem.
przyleciał się doświetlić?
siwiejąca głowa ptaka w dorosłej szacie

na seszelach mają jakieś górki? :-)
grupka mew białogłowych w różnych szatach, widać też żółtą obrączkę na dorosłej białogłowej
ta różowa nasada dzioba troszkę mnie skonfundowała, ale bladziocha toto nie jest.
a to dopiero zagadka, ani to białogłowa, ani srebrzak, ani romanek. Dziwoty śmietniskowe

Czas na grupowe ujęcia. Próbując wyłuskać ze stad gawronów znaczone obrączkami osobniki miałem okazję trochę poprzyglądać się zwyczajom i wyglądowi tych krukowatych. W zabudowaniach te pierony raczej dają się podchodzić blisko, natomiast poza ludzkimi siedzibami są mocno płochliwe i nie tolerują człowieka bliżej niż 100 metrów. Takie są !

w niskim świetle

nalot dywanowy

Prawie ostatnie w kolejności wspominania wlecą na bloga amatorki podróży dalekich. Wydaje mnie się jednak, ze polecą jeszcze dalej bo tak tęskno wpatrywały się w baner reklamujący czartery jachtów na Szeszelach :-) Ja to jestem tak przywiązany do tej cudownej krainy, że ewentualnie i to tylko na wielką prośbę małożwinki na Szela mogę zaglądnąć :-) taki jestem patriota :-)

polecą czy nie? :-)
ciągnie je :-)

Ale na szczęście wróciły jeszcze. I takie kadry z kopytkowcami dały se porobić.

kukurydziana wspólnota


sawannowy kadr

lądowanko
A tu kruczydło lubiące qqrydzkę. Te ptaki mają opnie raczej mięsożernych a jak widać potrafią zjadać także pokarm roślinny. Ciekawe jaki udział w ich diecie mają rośliny.
z kolbą w dziobie

I na koniec też "kulinarny" kadr z kuźni pana dzięciola. W końcu święta to także kulinarne klimaciki. Smacznego.

szyszeczka unieruchomiona i można zaczynać posiłek

NO i patrzajcie, patrzajcie, tak samo będzie i u nas za parę dni. Też wielu z nas będzie unieruchomionych. Choć dla wielu osób będzie to ciężki czas, ważne by jeszcze chwilę wytrwać. To szaleństwo musi się w końcu skończyć. Nadziei zatem i zdrówka na te nadchodzące święta życzę. Oby ten czas sprzyjał refleksji i równowadze choć mi proszę tylko życzyć wszystkiego dzikiego. Wystarczy w zupełności.

To jeszcze raz Wesolutkich i do następnego.


2 komentarze:

  1. Bardzo fajnie napisany artykuł. Jestem pod wrażeniem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a dziękuje, dziękuję za recenzję mojego pamiętniczka.

      Usuń