poniedziałek, 19 grudnia 2016

akcja Posiłek i łąkowy spacerek

Strzałeczka.
Witam się z czytaczami "zielonego" w lekko minorowym nastroju bo to co wyrabia minister zniszczenia środowiska Szyszko przyprawia mnie o "hercklekoty" jak tu na śląsku mówią o palpitacjach serca. Jeśli rząd szybko sie z facetem nie pożegna to za pare lat zostanie nam tylko PRZYRODA WYKLĘTA :-(
W ogóle się robi jakiś dziwny pieprznik i przyznam się szczerze że zaczynam się obawiać o przyszłość naszego dziwnym kraju gdzie 80% ludzi deklaruje chrześcijańskie tradycje a najwyżej co 10 oprócz wygłaszania czczych postulatów utopiłby za żebro :-) mającego inne spojrzenie na świat człeka......cóż się z nami porobiło.......
Jak ja chciałbym by ludzie zaczęli się choć porozumiewać bo miłość u nas to chyba tylko ludzie z  eM jak Zazdrość znają :-) Tak, wiem, chyba ja i mój stary ........... ;-)
Okiej, zostawmy to na razie z boczku i racz ornimajstrze wrócić na właściwe zielono-pierzaste tory wspominania.
Sobota to eksploracja łąk koło Krośnicy - w dolinie rzeczki Jemielnicy jest sporo użytków zielonych na których miałem nadzieję spotkać jakieś fajne stworki.
Tak to z grubsza wygląda:
rzeczka
W krzaczkach przy wodzie coś mi 2 razy przemknęło - strzyżyka jestem pewien, ale to drugie to mógł być jakiś phyloscop  - niestety, nie dałem rady zidentyfikować ptaszka ze względu na wyjątkowo nieśmiałą nature mini-pierona.
To jeszcze widoczkowo.pl :
troszke szronu i dużo sloneczka, jeno czemu tak pusto?
olchowi bliźniacy

Troszkę się rozczarowałem pustkami ale czasem tak jest. Wracając uderzyłem jeszcze na Kosorki, a właściwie na kawałek gdyż w miejscu gdzie zaczyna się struga Lutnia spędziłęm reszte czasu któy dał mi w tym dniu Dżia na dziczenie. Struga Lutnia to ciek utworzony z wód wypompowywanych przez kopalnie wapienia w niedalekim Tarnowie Opolskim - woda wypływa z rury wyprowadzonej na skraju zachodnich zabudowań Kosorowic.
W tymże miejscu bujały 2 zimorodki pięknie opalizując bajecznymi turkusami, lazurami i głębokim błękitem.
tak wygląda to miejsce......
a tak on sam - prawda że cudny!
Zimki troszkę się ganiały ale też i polowały - kiedyś muszę się na nie zasadzić bo miejscówka wyglada obiecująco, tylko czy wystarczy mi samozaparcia i determinacji? Nie znaju :-)......
Oprócz zimorodków była też pliszka górska zwana przeze mnie "góralką" - to kolejny rok kiedy ptak tego gatunku zimuje "na Kosorkach".
w typowym dla siebie habitacie a to przecie nie górrry
Zatoczył mi też kółeczko nad głową krogulaszek wzbudzając wśród małych ptoków panikę swym pojawem. Fajnie blisko mnie przeleciał, ale dziad jest tak szybki że nie utrzymałem ostrości....
pogromca wróbli
 Na niedzielę kolega Waldek zaprosił na akcję obrączkarską w przysiołku o qlinarnej nazwie wymienionej w tytule wpisu.
Światła tym razem nie uświadczylim, ale ptaków wpadło nam w 3 sieci ponad 100! Zacnie takoż i gatunkowo - oprócz dominatorki "pamajki" i "cycajki" (czyli bogatki i modraszki),  były też 2 mysikróliki, sosnówka, czarnogłówki, dzwonki i zięba. Wpadł też 2 razy do sieci polujący krogulec ale skurczybyk tak samo szybko jak w nią wleciał z niej wyleciał - na nic zdał się sprint do siatki :-( Maybe next time bejbe!
Miło było tym bardziej, że odwiedzili nas goście z Ujścia Warty oraz klika osób z którymi łączy nas wspólna pasja - było ognisko, ciasteczka, pyszny herbat od Przemka i paszteciki zrobione przez Agatę i Michała.
Zaczynam prezentacje siatkowych ptaków i jak zwykle zapewniam, że kolega Waldek przykłada dużo serca by żadnemu delikwentowi lądującego w sieciach nic złego się nie stało.

mysikrólik - samiec
Aropopo- kto zgadnie ile ważył?
ten sam
samica
sosnóweczka - mini size tit
i troszkę większa kuzynka - czarnogłówka
I tą letko przyczajoną sikorką mówię dobranoc.
Z okazji nachodzących Świąt składam takoż najlepsze życzenia i obyśmy potrafili doceniać piękno nas otaczające nie tylko w przyrodzie ale i ludziach. Każdy z nas ma przecie w sobie więcej dobra niż zła a chodzi chyba o to by dobra było więcej.............czy jak ........hmmmmm ;-)
NO to bajbaj i do następnego wpisu!

niedziela, 4 grudnia 2016

Przedzimie

Strzałeczka.
Koniec łikendu więc czas powspominać. Pogoda tym razem baaaardzo w porządku, ptaszory się pokazywały więc startuję:
Najpierw z zeszłego paskudnego łikendu szybkie 2 wspomnieniówki: duże stado makolągw między Gogolinem a Zakrzowem oraz odczytany kormoran z kamionki Bolko - nie mam jeszcze informacji zwrotnej ale pewnie to ze zbiornika Jeziorsko.
podczas obserwacji na żywo mocno niedoszacowałem liczebność
focony podczas prawie sztormowej pogody
Według danych dostępnych na tej stronce korek ma już 18 lat!!! i jest z Czech - łooohoho! Brawo ON!
Okiej, to teraz fotki z dnia dzisiejszego gdzie motywem przewodnim ujęć krajobrazowych była szać.
okolice jez Srebrnego
które zaczyna zamarzać
ale rybny jeszcze czynny :-) kolejeczka po rybke :-)
na bezlistnych drzewach widać gniazda - tu misterna robota wilgi
koło Rozwadzy
resztki kolorków w okowach zamarzniętej wilgoci
biało-zielone
z perspektywy zmarzłej żabki :-)
trzcinowiska pod Januszkowicami zdaje się za chwile przestaną istnieć - zasypują i będa coś budować
Jak tak sobie patrze ile przez ostatnich 20 lat przekształciliśmy terenów i ile jeszcze stracimy ogarnia mnie smutek - hmmmm, każdy człek ma prawo do godnego i dostatniego życia , ale dlaczego nie można pogodzić interesu człowieka i jego otoczenia? Szkoda tego wszystkiego bo przyszłe pokolenia mogą mieć do nas pretensje o krótkowzroczność i spoglądanie tylko na koniec własnego nosa.
No nic, to co tu przedstawiam mam nadzieję może kogoś w jakiś sposób uwrażliwi i przyjdzie czas na opamiętanie - ja będę dalej pokazywał ciekawe moim zdaniem akcje i klimaciki q chwale Paczamamy :-)
dzicza wycieralnia
 Czas na pare wodnych ptasich kolegów: zbożówki wypatrzyłem w dol Odry - ciekawe czy gęś po prawej nie miała przypadkiem nieszczęścia spotkać okrutnika z piórkiem w kapelutku :-/
zbożówka z ubytkiem z skrzydle
Niemiec nad polem
ten sam
Najciekawsze dziś spotkanie miałem na Januszkowicach: zbiornik zalodzony był już prawie cały ale na pomoście siedziała evil-goose :-)
gęsiówka z siwą
że niby ją pod swe skrzydła weźmie :-)
Ptaszydła na razie pożegnam ujęciem makolągw siedzących w tym samym miejscu co tydzień temu:
lądowanie na drutach
Jeszcze dwa widoczki , jeden smutny drugi mniej.
Ten smutny pokazuje smog na nad moim miasteczkiem -  w naszym kraju w sprawie ochrony powietrza oprócz podnoszenia norm "alarmowych"nikt nic nie robi -  to kpina z naszego zdrowia i życia! Jakim cudem żadnego wrażenia na władzach nie robi cyfra 50 tys ofiar śmiertelnych smogu rocznie ??? 
śmierdząca śmierć :-(
Na koniec coś bardziej optymistycznego - ten kolor kocham i marzę by i inni ludzie nie zapominali że oprócz Eleni jeszcze coś się w trawie zieleni :-)))
łąki pod Głogówkiem - oprócz pana Myśliwego któremu chyba zepsułem mordowanko nic ciekawego nie zauważyłem
Jeszcze dwa posty i będzie jubileuszowy , pyknie mi 200 na liczniku :-)
Bym coś ciekawego chciał pokazać, ale czy Dzia pozwoli?
Łobocymy :-)
Nerra!