wtorek, 12 lipca 2016

Que RARO !!!

Strzełeczka.
Zanim wpisa zacznę to małe usprawiedliwienie dlaczemu tyle czasu nic nie było. Powodów kilka mógłbym wymienić m.in zaangażowanie się w działania uświadamiające naszemu samorządowi że bezmyślne wycinanie drzew nie jest mile widziane przez dużą grupę mieszkańców. O rzeczach związanych z proekologicznymi poczynaniami na moim profilu na "spisoryju" :-)
Teraz wytłumaczę skąd espaniolsko brzmiący tytuł posta - słówko "raro" oznacza dziwny, rzadki a stąd wzięła się nazwa gatunku sokoła którego po długich poszukiwaniach wypatrzyłem w końcu po wieloletnich poszukiwaniach na moim ulubionym PiDżi.
Zaczynając dziś przyrodniczą eskapadę troszkę mnie skonfudowała aura gdyż zaraz po moim starcie lunęło solidnie. Na szczęście pół godzinki później koło miejscowości Wierzch gdzie rozłożyłem po raz pierwszy lunetę już nie padało. Okolice między Prudnikiem a Głogówkiem to spore ilości pustułek, błotniaków łąkowych, stawowych i myszaków. Na linii średniego napięcia jest kilka gniazd po krukach chętnie zajmowanych przez pustułki - mimo połowy lipca wypatrzyłem w jednym takim gnieździe 3 puchatych "pustulaków". Niedługo jednak cieszyłem nimi oczy bo ok 300 metrów ode mnie zauważyłem sokoli kształt jednak wyraźnie jednak większy od wymienionego przed chwilą gatunku. Serce zabiło mocniej gdy w lunecie ukazała się mocno strychowany sokół z jasną głową - w tej chwili niewiele więcej widziałem i trza było podejść bliżej podejrzanie wyglądającego ptaszora.
Pędem wróciłem do samochodu po sprzęt foto i ruszyłem w stronę sokoła. Przez chwile jednak zwątpiłem bo patrząc w kierunku słupa gdzie chwile wcześniej był ptak nie dostrzegłem go ponowinie! O terefere! Za to 2 kruki siedzące na tym samym slupie wskazywały dlaczego nie widać mojego bohatera! Mając nadzieję że nie daleko odleciał przepatrzyłem następne konstrukcje lini energetycznej i faktycznie nos mnie nie zawiódł - niestety próba dokumentacji z tej odległości wyglądała fatalnie! Emocje towarzyszące takim wydarzeniom są nie do porobienia; gdzie im tam do wyjazdów na "wystawione" ptaszory :-)))
miejsce obserwacji


fatalite!
Musiałem działać sprawnie bo w pobliże sokoła podlatywały co chwile inne ptaki próbując go przegonić - celował w tym samiec łąkówki. Fortuna jednak mi sprzyjała bo byłem już ok 120 metrów od obiektu i mogłem podziwiać pięknego młodego RAROGA. Cudne stworzenie dało się obserwować i fotografować ok godzinę zanim poleciało w dal. No to czas na mojego bohatera ;-)
rarunio :-)
obserwuje nadlatującą łąkóweczkę
Dostrzegłem czerwony plastik na prawym skoku i metal na lewym - ptak zapewne więc z jakiegoś projektu reintrodukcyjnego ale skąd dokładnie tego jeszcze nie wiem.Najpewniej z Czech lub Węgier.
balecik - seryjką waliłem i fajnie to wyszło.
steróweczki jak marzenie :-) czyżby 2 środkowe już wypierzone?
Teraz jakieś ujęcia streczingowe i wierzch ptaka:
Dodaj napis
w oczy rzucały się ochrowo obrzeżone pióra na plecach i białe skraje barkówek
ładnie widać czerwony plastik
A teraz jeszcze 2 razy w locie, a co, takiego modela to ja pierwszy raz oglądałem! :-)
cud-sokół
oby do zobaczenia tej "jesieni" ;-)

na słupie po prawej siedział :-)
w międzyczasie słoneczko wyjrzało
A skoro pogoda się też erklaren to jeszcze ruszyłem pod Głogówek bo tam właśnie ostatnie lata lubi pojawiać się kurhan. I jak, był czy nie był? :-) Niby był, ale jeszcze trza tą obserwacje skonsultować bo jakiś taki dziwny ptaszor się trafił - Waldi, oddwaj Forsmana bo nie mam gdzie tego sprawdzić :-))))
 Nie no, nic nie szkodzi, dwaj koledzy spotkani właśnie przy podejrzanym kurhanie mają lepsza dokumentacje niż ja więc, zatem wszystko powinno być już dziś wiadomo a tymczasem słabe dokumenciki gagtka - baaaaaardzo jasny ptak!
zlatana "szmata" w typie kurhana
ta jasna głowa jest baaaardzo kurhannikowa, ale ptak mocno nietypowy
 A na koniec wpisu pare innych ujęć w tym błotniak "ścierniskowy" - w tej rodzinie mocny bajzel się zrobił i trza by nazwy pozamieniać bo tak;
1. Błotniak łąkowy zachowuje się jak zbożowy :-)
2. Zbożowy jak łąkowy, niestety od paru lat już się nie gnieździ w Polsce :-(  
3. Stawowy to bardziej trzcinowy moim zdaniem :-)
niby stawowy a ścierniskowy :-)

myszy znów w tym roku urodzaj :-) Będą miały drapolki co jeść
wandering harrier :-)
I pejzażyków kilka z PiDżi:

okolice Wierzchu
Pod Kórnice też warto zaglądać
i najfajniejszy pejzarzyk pod tytułem: dzicy rolnicy spod Walec - Azja w mózgach- gratulacje!
To na razie na dzień dzisiejszy todos - do piątku postaram się nadrobić choć ociupinkę zaległości. Ave!
















Brak komentarzy:

Prześlij komentarz