niedziela, 1 lutego 2015

Rasss_Luta

Dziś pierwszy dzień lutego a reggae music (Luta to znany muzyk z tej estetyki) też lubię tak, że tytuł posta mogę spokojnie obronić :-)
Od prawie tygodnia okolice mej dziury upodobały sobie gęsi zimujące na zbiornikach zaporowych GOP-u. W piątek po raz pierwszy zaglądnąłem na pola nawiedzane przez nie i wylukałem jedną berke białolicą i znaną obserwatorom z Dzierżna i Pławniowic leucystyczną zbożówkę. Niestety żadnych gęsi znakowanych obrożami nie zauważyłem.
Parę strzałów w piątku a potem lecę w stronę soboty.

leucystyczna zbożówka

sarny płoszące gęsi
Podczas obserwacji gęsi zauważyłem 3 sarny przemieszczające się przez stado gęsi. Prowadząca sarna w pewnej chwili zaczęła skakać raz na prawo raz na lewo jakby płoszenie gąsek sprawiało jej radość. Nie wiem co w łepku takiego "kopytkowca "siedzi, ale ja widząc zachowanie sarny tak właśnie je zinterpretowałem.
Drugą niespodzianką którą dostrzegłem na polu z "gesina" był jakiś dziwny baran. Kurka, muflonowato wyglądał, ale dziś kolega Romek spotkany w terenie wyprowadził mnie z błędu - ten tryk z foty to uciekinier z hodowli i choć płochliwy jak diabli to muflonem nie jest.
dziki baran :-)
W sobotę wybrałem się w okolice dolinę Odry kolo Ciska. Bardzo fajne tereny gdzie me oko ucieszyło ogromniaste stado potrzeszczy, trznadli i mazurków. Spokojnie było pod 2 tysie ptaków na małym nieskoszonym poletku zboża. Niestety karta z lustra została doma i posiłkowałem się kombinacją idioty i lunety :-)
tu aż gotowało się od ptaszorów
70% stada stanowiły potrzeszcze!
Ptaki co chwila podrywały się do lotu i siadały coraz to w innym miejscu, raz na zaoranym polu obok, raz na pobliskich drzewach dlatego szalenie trudno było mi je policzyć. Szacunkowo jeno to uczyniłem i na pewno ich liczby nie zawyżyłem. W każdym razie pierwszy raz tak olbrzymie stado wróblaków widziałem.
potrzeszczowe bombki
A na następnej fotce całe drzewo którego wycinek na focie wyżej.
chwile wcześniej siedziało tu jeszcze więcej potrzeszczy a i inne drzewa w okolicy okupowały
Musiało być w tym miejscu cn 1000 osobników tego gatunku!
Okolice Ciska na następnych fotkach.
żwirownia Kobylice
i okolice
 A nad Odra siedział ponoć nasz herbowy orłan.
bieliks
Niedzielne raz_lutowe dopołudnie znów gęsi męczyłem. Nie było co jechać nigdzie daleko jak pod sam nos mi przylatuje ok 6 tysięcy gęsi bo na tyle dziś oszacowałem stado. Nie byłem zresztą sam bo kumpel Romek też ze swym sprzętem do focenia na gęsi przyjechał. Ptaki zlatywały się do godz 11 i naprawdę mogłem je dziś w pięknym świetle i z relatywnie bliska oglądać. Ze dwa razy robiły oblociki coby w mroźnym poranku trochę się rozgrzać. Widowisko jakie czyni w locie taka kupa sporych przecie ptaków jest nie do opisania. Koniecznie trza to samemu zobaczyć a  przecie nie tylko oczy ale i uszy mają co robić - piękny szoł!!
przylatywały w mniejszych grupkach ale też czasem stadami pod tysiaka.
ktoś chętny do policzenia?
gęsia (pozioma) trąba powietrzna
z dalsza
po zrobieniu kółka nad polem wracały grzecznie na pole qqrydzy
i znów moglem je oglądać
W śród tysięcy zbożówek tym razem zauważyłem 2 berki białolice, leucystyka z piątku i częściowego leucystyka (też zbożówka). Niestety i tym razem mimo naprawdę dokładnego przeskanowania stada żadnych obróż na ptakach nie widziałem.
druga berka
białoczelnych bardzo mało, może ok 200os
częściowy leucystyk
ta sama z profilu
Na koniec rzeźnik na drutach (spotkany kolo gęsiowska) i zagadka.
zdobycz srokosza to czasem 1/3 jego masy ciała!
Myszy jak widać już w zasadzie wszystko wisi a ja dziękuję za uwagę i żegnam się zagadką:
O jakich ptakach  i w jakiej liczbie można powiedzieć BISMARKI ???  Zgadnie ktoś? ;-)
nereczka i do zaś.







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz